|
| wylewy krwi do mózgu |
Czytasz wiadomości wyszukane dla hasła: wylewy krwi do mózgu
Temat: bola mnie uszy-czy to lękowe?
bola mnie uszy-czy to lękowe? powiedzcie, pomóżcie, poradzcie w zeszłym roku mialam depresje lekowa (zawal, rak, wylew i inne takie) przeszlo teraz znowu wrocilo znowu zaczelam sie bac i...bola mnie strasznie uszy co promieniuje do zuchwy i mam taki lekki szczekoscisk boje sie ze to ma jakis zwiazek z cisnieniem krwi z wylewem oczywiscie bol daje o sobie znac tylko wtedy jak nie mam powaznego zajecie, jak jest nudno a moze to tak ze wtedy go czuje, a jak mam sie czym zajac to to "rwanie" uszu i rzuchwy(zuchwy?) jest mniej odczuwalne?
boje sie..... najgorzej jest wieczoem, nie mowie juz tego mezowi, bo n to wysmiewa-chociaz wiecie co taie splycenie sprawy tez czasem pomaga, bo i ja sie smieje napiszcie cos prosze
p.s. aha, dokladnie wiem jak wyglada nagly wylew (udar mozgu) bylam swiadkiem jak dotknelo to moja ukochana babcie 11 lat temu, która po dwóch dniach zmarła:( dokladnie tez wiem jak wygladaja objawy zawalu, poniewaz moj Tato mial dwa zawaly i tez widzialam jak go "chwytaŁo"-to moze iec jakis zwiazek? takie "napatrzenie sie"?
Temat: Padaczka u kota - proszę o poradę
Padaczkę u kotów leczy się, tak jak i u ludzi, lekami przeciwdrgawkowymi. Jaki lek zosatł przepisany kotu i czy kot dostaje ten lek regularnie? Mam takie przypuszczenia, że po upadku z balkonu mogło dojść do jakiegoś urazu mózgu, np. wylewu czy obrzęku, który samoistnie się wygoił, ale pozosatwił w mózgu trwałe zmiany, np. zwłóknienie albo zwyrodnienie. Taka zmiana utrudnia pracę mózgu i moze powodować ataki padaczkowe. Poza tym 2-tygodniowa głodówka moga spowodowac nieodwracalne zmiany w watrobie i nerkach - warto byłoby przebadać jej krew pod kątem pracy nerek i wątroby. Jeśłi chodzi o leczenie - tak jak mówiłam, padaczke u kota leczy się "ludzkimi" lekami przeciwdrgawkowymi dostępnymi w aptece wyłącznie na receptę. Dawkę leków dobiera sie na podstawie reakcji kota na leczenie. Być może Twój kot dostał za małą dawkę leku i dlatego ataki powtarzają sie zbyt często. Być może trzeba dawke zwiększyć - o tym musi zadecydować lekarz weterynarii. We Wrocławiu chyba na Placu Grunwaldzkim są kliniki dla zwierząt, dobrze byłoby się udać sie tam w celu konsultacji.
Temat: jestem pediatrą i...
nie znam konkretów,pytasz o mechanizmy uszkodzenia mózgu , w wyniku wielokrotnych urazów moze dojść do wylewów krwi do centralnego układu nerwowego, powstają krwiaki,które uszkadzają tkankę mózgową i istniejące w mózgu ośrodki m.innymi, wzroku, słuchu itd. to oczywiście uproszczenie nie chcę się tu wypowiadać co do tego przypadku .
Temat: do przemo!
do przemo! witam!moje dziecko tez jest zakazone cytomegalia.niestety zostalo zakazone wczesniej niz twoj maluch i z tego powodu posoada liczne uszkodzenia mozgu.Chcialam sie dowiedziec po jakim badaniu stwierdzono u twojego syna uszkodzenie nerwow wzrokowych?jak to sie objawia?moja Natalia miala robione badanie dna oka ktore na poczatku wykazalo liczne wylewy krwi do siatkowki,a przy kolejnych badaniach wchlanianie sie wylewow,blzny-ktore malaly i teraz wyszlo ze dno oka jest ok.Miala takze robione potencjaly wzroku i wyszlo na pograniczu normy i tyle wiem.Natali interesuje sie zabawkami,-mniej osobami(albo nie patrzy wcale na twarz ,albo na chwilke),wodzi wzrokiem za przedmiotem.Niby badana sa ok,ale nie wiem czy tylko mam ja stymulowac?Czy jezdzicie gdzies na Slasku na jakas stymulacje?Pozdrawiam cieplo.
Temat: OSPA???
Gość portalu: Nell napisał(a):
> Gość portalu: Goka napisał(a): > > > Czy może mi ktoś wytłumaczyć, o jaką ospę chodzi z tymi szczepionkami, któ > re > > zamówił nasz rząd. No chyba nie o wietrzną? Podobno jest to ta ospa, która > > > niektóre kraje mają w laboratoriach ukrytego wirusa. Ale co to za ospa, cz > y > > jest szkodliwa w skutkach? > > Pozdrawiam i dziękuję za wytłumaczenie. Gosia. > > Codzi tu chyba o tzw. czarna ospe, chorobe smiertelna.
"Ospa prawdziwa jest bardzo niebezpieczną chorobą wirusową, u ponad 30 proc. zakażonych kończy się śmiercią. Wywołana jest przez ortopoxwirusy, przenoszące się drogą kropelkową. Podobnie jak w przypadku ospy wietrznej, występuje wysypka na całym ciele, która jednak może przekształcić się w ropne zapalenie skóry. Zdarza się także tzw. czarna ospa, kiedy dochodzi do wylewów krwi do pęcherzyków, a także do częstych powikłań, np. zapalenia jąder, mózgu i zaburzeń krążenia. " za: sidoz.pl/sowa/artykul/ida/4327/?numer=3&ID=1580
Temat: nowe spojrzenie na dietę
Mąż miał miażdżycę żył w nogach i pozatykane żyły szyjne doprowadzające krew do mózgu.Z tej przyczyny był na rencie 2 grupa - nie mógł przejść więcej niż 150m. Do tego choroba wrzodowa dwunastnicy, astma , wieńcówka. Był mężem od 7 boleści.Już po pół roku ścisłego przestrzegania "diety" miał badania robione w Certusie w Poznaniu i stwierdzili,że nie grozi mu ani zawał ,ani wylew. W tej chwili nie jest z jedzeniem tak rygorystycznie jak na początku ale nadal podstawą są jaja,masło, wszystko na smalcu ,dużo orzechów, czasami czekolada.Przy wzroście 176 mąż waży 74kg ,a ja 158- 58.Energia nas rozpiera. Przy badaniu cholesterolu musi być zrobione całkowite badanie a nie tylko z palca, bo tam jest ważny stosunek dobrego do złego .aga
Temat: Dlaczego polska nie jest nasz raj na Ziemi ?
Jak na lisowsczyka pretendujesz to zdecyduj Fredziu czy Tobie przypadkiem do tych spopod latarni nie spieszno. Nie wygladasz mi na takiego co pnace roze sadzi:) Chocby i z kolcami ale roze. A jesli to przypomnij, ze kazdy kiedys przestaje byc piekny i warto i na siebie krytycznie spojrzec. Sa porcelanowe dzieweczki i dobrze zakamuflowane hetery, ale najwiecej niedowidzacych mezczyzn i na tym caly ´miracle´ polega... I magiczne kropeczki... A ja mimo nieszczesc ludzkich, grozby raka, poronien, wylewow mozgu i zwalow pracy ide dzis do w miare czystej kaluzy przypomniec sobie jak lekko jest w zimnej wodzie. Bez lapczywych spojrzen, niedopowiedzianych oczekiwan, niespelnionych marzen i zawiedzionych nadzieji. Ide posluchac szumu wlasnej krwi w swoich wlasnych uszach poki jeszcze cos we mnie sie nie zepsulo, czegos mi nie wycinaja i poki jeszcze moge...
Temat: Cerebrovascular ???????
brezly napisał:
> Najprawdopodbnie idzie tu o ludzi po wylewach. > Cerebrovascular oznacza wszystko co dotyczy przeplywu krwi w mozgu. > też trafiłam na wiki ale nie wiedziałam, że coś takiego jest zaliczane do jednego z rodzajów niepełnosprawności. nadal też nie wiem, jak powinnam tę kategorię niepełnopsrawności poprawnie nazwać po polsku
Temat: agenezja ciała modzelowatego
Cześć, witam wszystkich. Trochę się nie odzywałem. Mała już drugi tydzień jest w CZD na patologii noworodka. Diagnozy nie są pocieszające. Zrobili USG, EEG i RM i potwierdzili całkowity brak ciała modzelowatego. Przy okazji przyplątały się jakieś niegroźne - jak to określają - zmiany w mózgu, ale nie do końca wiedzą jakie jest ich pochodzenie. Przypuszczają, że mogą to być następstwa drobnych wylewów krwi. Maluszek rośnie. Przez miesiąc, od najniższej wagi przybrała ok. 60 dkg i waży 2270 g. To przynajmniej jest pocieszające. Być może w tym tygodniu wypiszą nas do domu. Mam w związku z tym ogromną prośbę o namiary na dobrych neurologów i rehabilitantów w W-wie. Czy coś możecie powiedzieć o dr Potakiewicz lub o dr Kułakowskiej. Pozdrawiam Paweł
Temat: Rehabilitowane dziecko a rodzina, znajomi
no ja nie wiem, czy warto się przejmować nazewnictwem, a nie wnikać w sens wypowiedzi znajomych, w to, co oni mówią, i z jakim zamiarem?
> sprawiają mi przykrość mówiąc, że "takie" dzieci obecnie mają o wiele lepsze > perspektywy niż kiedyś. Jakie do diabła "Takie" ??
ja powiedziałam niezliczoną ilość razy, że bardzo się cieszę, że takie dzieci, jak moje, teraz mają dużo lepsze perspektywy, niż kiedyś "takie", czyli jakie? no, jak z kimś rozmawiam, to oboje wiemy, co mamy na myśli, po co za każdym razem opisywać, że "dzieci urodzone za wcześnie, z wylewem krwi do komory mózgowej" albo "z dziecięcym porazeniem mózgowym" (to nasz przypadek, każdy ma swój :o))
> Koleżanka najbliższa ucieszyła się szczerze, że mała nie ma żadnego opóźnienia > umysłowego - to też zabolało bo gdyby była dłużej niedotleniona przy porodzie > to kto wie co by z nią było.
ja osobiście ucieszyłam się szczerze, kiedy powoli uwierzyłam w to, że moje dziecko nie ma aż takiego opóźnienia umysłowego, żeby nie dało się tego wyprowadzić na poziom "mieszczący się w normie, z licznymi dysfunkcjami, ale taki, z jakim można będzie skończyć szkołę, pracować, zarabiać na życie, założyć rodzinę" właśnie_dlatego mnie to cieszyło, BO mogło być inaczej, bo ok. 2 lata żyłam w niepewności, jak będzie...
pozdrawiam Judyta
Temat: Nasze pociechy
Nasze pociechy Kochani rodzice pochwalcie się swoimi pociechami.Inne fora tętnią Zyciem a u nas tak oficjalnie.Jestem mamą Kubusia(ur.pazdziernik 2000).Moje szczęście przybyło do nas w 7 tygodniu życia.Było wiele problemów:urodzony w 29 tyg. ciąży,na 1pkt. w1 minucie potem 3 pkt w 10 minucie.Respirator przez dwa tygodnie ,transwuzje wymienne krwi,wylewy II stopnia do mózgu.Teraz synuś jest dzieciaczkiem o niewyczerpanej energii,zupełnie sprawnym fizycznie i bardzo,bardzo mądrym.Nasz ośrodek to KOAO ul Grochowska Wa-wa.Pozdrawiamy was serdecznie.
Temat: zielone wody płodowe /niedotlenienie płodu
zielone wody płodowe /niedotlenienie płodu Mam następujące pytanie: wiem że wody płodowe są zielone z powodu niedotlenienia płodu, które wydala smółkę. Proszę mi powiedzieć jakie są zatem przyczyny niedotlenienia płodu? Mój pierwszy poród odbył się przez cc na tydzień przed terminem porodu. Miałam zielone wody płodowe, dziecko zapalenie płuc, wylew II st. do mózgu. Moja prowadząca, ani lekarze w szpitalu nie potrafili odpowiedziec dlaczego tak się stało. Podejrzewano ze przyczyną moze byc gronkowiec ?(staphylococus werneri) którego odkryto w szpitalu w posiewie mojej krwi. Potem próbowałam dociec u lekrzy jak mogę sie pozbyc tego gronkowca na co lekrze stwierdzali ze to niemozliwe bym miała go we krwi bo to by oznaczalo jej skazenie i funkcjonowałabym normalnie jak zdrowa osoba. Teraz znow jestem w ciązy i boję sie by sytuacja się nie powtorzyła. Czy poleca Pani badanie aminioskopii w tym przypadku i jesli tak, kiedy najlepiej je wykonac?
Temat: "dziura w sercu"
>>"""zastanawiałam się czy to nie kolejna historia z cyklu " Jak na pewno pozbyć się migreny"..."""
To na pewno nie jest jakas lipa, i rzecywscie nikt nie twierdzo ze jest to skuteczna kuracja na migrene, wrecz przeciwnie tylko na migrene nie wykonuje sie tej operacji, przynajmniej u nas.
na ten temat bylo robione na razie niewiele ale za to pare solidnych studiow klinicznych w Europie i w USA, nie wiem jak Kanada, (tzn konkretnie pod katem migren) i badania te wykazaly niezbicie ze u osob majacych PFO - "dziure w sercu" czesciej wystepuje migrena. Zamkniecie PFO u wielu wykazywalo redukcje w napadach migreny.
To swiadczy na pewno o jakims zwiazku pomiedzy PFO a migrena. Prawdopodbnie wiaze sie to z niedotlenieniem, poniewaz przy PFO krew dochodzi do mozgu niedotleniona. Poza tym, PFO moze tez byc przyczyna powstawania skrzepow ktore moga prowadzic do wylewu.
Badania jednak nie daja odpowiedzi na wszystkie pytania, i tak nie wiadomo czy migrena u osob z PFO jest wynikiem tylko PFO, czy po prostu PFO dziala jak wywolywacz dodatkowo w migrenie. W zwiazku z tym w USA na pewno nie zatwierdzono (jeszcze) robienia operacji na PFO tylko poz wzgledem leczenia migreny.
Niemniej jednak badania wykazywaly ze naprawienie PFO owocowalo takze poprawa w migrenie, wiec jesli ktos ma wyjatkowo silne migreny i ryzyko wylewu, to moim zdaniem warto sprobowac.
Dodam jeszcze ze operacja zamkniecia PFO uwazana jest za "nieskomplkowana".
Venus
Temat: Tego jeszcze nie grali
Niedzielę, na szczęście mogłem spędzić w domu ale to nie znaczy ,że odpoczywałem:):):), po prostu wziałem prace do domu. Włąsnie wróciłem z odbioru co prawda jeszcze trwa ale nie wytrzymałem juz nerwowo, ale i tak jestem z siebie dumny bo wytrzymałem 8 godzin, inni wymiekali juz wcześniej z duzo wyższym cisnienim krwi niż ja:):). Kurcze jeszcez kilka takich odbiorów i chyba zacznę powąznie myslec o zmianie fachu:):). Ewentualnie samo życie to spowoduje, zawał, wylew, udar mózgu jak nic:):):). Aczkolwiek jak mówi przysłowie "co nas nie zabije to nas wzmocni" więc kto wie może kiedys sie uodpornię na ludzką głupote:). Pozdrawiam i życze sił na nadchodzący tydzień:)
Temat: ******** 2 0 0 5 *******
Alkohol jest środkiem chemicznym trującym dla każdego organizmu białkowego, niszczy ścianki naczyń krwionośnych i wydatnie podnosi ciśnienie krwi prowadząc bardzo często do wylewów. Niszcząco działa na mięsień sercowy przyczyniając się do zawałów.
Większość ludzi wie, że alkohol niszczy wątrobę (marskość) i trzustkę (ostre zapalenie). Ale już niewielu, że uszkadza ścianki żołądka powodując lub nasilając chorobę wrzodową. Może wywołać cukrzycę. Zaburza bardzo silnie pracę mózgu prowadząc z jednej strony do wzrostu zachowań agresywnych (niebezpieczeństwo urazów, zranień), a z drugiej wywołuje psychozy, depresję poalkoholową (samobójstwa), czy padaczkę odstawienną. Jest jeszcze jeden aspekt systematycznego używania alkoholu, o którym mało się mówi. Alkohol jest środkiem tłumiącym (znieczulającym) i bardzo często, szczególnie przez ludzi uzależnionych używany jest do likwidacji bólu. - W efekcie maskuje rozwijanie się innych chorób (np. nowotwory, stany zapalne różnych narządów itp.) i pacjent trafia do lekarza, kiedy już jest za późno na jakąkolwiek pomoc, Warto też wiedzieć, że nawet w przypadku braku wyraźnych uszkodzeń organicznych statystyki wskazują, że ludzie uzależnieni, którzy nie przestają pić żyją średnio o 15 lat krócej niż abstynenci.
Na zdrowie:))))))Powiało optymizmem
Temat: Witam
Witam Mój synek urodził się w 30 tyg.ciąży ,w ciężkiej zamartwicy na 1 pkt Apgar.Miesiąc oddychał za niego respirator.W pierwszej dobie życia pojawiło się zapalenie płuc,potem dwukrotna transfuzja wymienna krwi.Rozpoznano u niego wylewy do komór mózgu.
To wszystko było. A teraz? Zobaczcie sami: img128.imageshack.us/my.php?image=dscf3850of3.jpg Kosztowało nas to na prawdę ogrom pracy.Było minęło. Dziś syn ma 6 lat i od września rusza do zerówki. Acha,zapomniałam napisać,że adoptowałam bąbla jako sześciotygodniwe niemowlę.Trafił do mnie prosto z oddziału intensywnej terapii.
Temat: Karta inf. ze szpitala - prośba o pomoc
> Wydawało mi się tylko, że Carrie nie była w 100 proc. pewna co do tego > zacienienia
Nie byla, bo nie mogla byc. Ja tez nie wiem czym bylo spowodowane to zacienienie.
> czy w tym stanie, o którym pisze Carrie (wylew w > okolicy ucha itp.) możliwe byłoby wypisanie synka po niecałej dobie ze > szpitala
Pewnie, ze bylo mozliwe.
> bez słowa komentarza na ten temat
A to juz inna sprawa. Lekarz ma obowiazek udzielic informacji o stanie zdrowia pacjenta.
> Na moje pytanie, co oznacza ten > zapis, usłyszałam, że w tym wieku to normalne. A jednak to, co pisze carrie > zaniepokoiło mnie.
Ale dlaczego? Wstrzasnienie mozgu u 7.5- miesiecznego dziecka- czyli najczesciej upadek z wysokosci lub maltretowanie (nie obrazaj sie, nie wiem jak bylo, a maltretowanie dzieci jest bardzo czeste). Gdyby zacienienie bylo spowodowane zlamaniem lub krwawieniem do piramidy, to na CT byloby widac, ze to krew. Byc moze lekarz przypuszczal, ze to zaapalenie ucha srodkowego- ale teraz to tylko moje przypuszczenia. Dlaczego sie niepokoisz? Jesli Twoj synek wyglada i zachowuje sie zdrowo, to dlaczego tak skupiasz sie na jakims tam badaniu?
Temat: odżywianie wegetariańskie dla zdrowia
Tak b***bak napisał dzisiaj:
> - tluszcz w diecie to najsilniejszy czynnik ryzyka zawału/ wylewu krwi do > mózgu przy rozwinietej miażdzycy > [...] > (
Temat: nootropil
przy wszystkicg problemach z krazeniem krwi w mozgu- arterioskleroza, po wylewach, w demencji, czasem tez w Parkinsonie. Moi klienci lat srednio 80 lykaja wszyscy jak jeden maz:)
Temat: Cerebrovascular ???????
Najprawdopodbnie idzie tu o ludzi po wylewach. Cerebrovascular oznacza wszystko co dotyczy przeplywu krwi w mozgu.
en.wikipedia.org/wiki/Cerebrovascular
Temat: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem?
dżizus krajs, rany!!! trusia! co Ty z tą patelnią!!!?
przecież dostanę wylewu krwi do resztek mózgu! przestańcie mnie bić!!!!!!!!!!!
Temat: POTRZEBNA KREW B rh+ !!!
POTRZEBNA KREW B rh+ !!! dla 3,5 letniego Adasia w Poznaniu. Adaś jest chory na białaczkę, obecnie jest po wylewie i ma obrzek mózgu. koniecznie potrzebna jest w/w grupa krwi. Proszę o kontakt ze mną Iza Dyderska 600-277-167 lub 663-108-086.
Temat: Zaszczuli Gruszkę , zaszczują i Mojzesowicza
Rozumie wszystko, mówi i ma dużą wolę powrotu do zdrowia - powiedział dziś żona posła Józefa Gruszki, b. przewodniczącego sejmowej komisji śledczej ds. PKN Orlen. Dzisiaj na specjalnej konferencji prasowej Roman Giertych stwierdził, iż Gruszka "do dzisiaj nie odzyskał przytomności" i "dokonano na nim medialnej zbrodni".
Żona b. posła PSL kategorycznie zaprzeczyła w tym wypowiedziom. - Pana Giertycha u nas w domu nie było - dodała. - Mąż samodzielnie siedzi, kontaktuje się z nami, słucha radia i ogląda telewizję. Nie interesuje się jednak zbytnio polityką - powiedziała Halina Gruszka. Dodała, że poprawa stanu zdrowia jej męża nie następuje w takim stopniu, jakiego by sobie życzyła rodzina, ale jest zadowolona, że jest ona widoczna.
Dzisiaj Roman Giertych wezwał do reaktywacji komisji śledczej ds. Orlenu. - Obiecaliśmy to naszym wyborcom - przekonywał wicepremier. Jego zdaniem wszyscy członkowie komisji stali się ofiarami nagonki medialnej, która w przypadku posła Gruszki doprowadziła do tragedii. - Gruszka nadal znajduje się w stanie śpiączki i do dzisiaj nie odzyskał przytomności - powiedział minister edukacji i dodał, że na "Józefie Gruszce dokonano zbrodni medialnej".
60-letni dziś Gruszka doznał wylewu krwi do mózgu 10 kwietnia 2005 r. podczas pobytu na Wiosennych Targach Ogrodniczych "Agromarsz" w Marszewie. Jeszcze tego samego dnia przeszedł poważną operację neurochirurgiczną w Kaliszu. Przez kilka miesięcy był w stanie śpiączki. Obecnie Gruszka jest rehabilitowany domu pod Ostrowem Wielkopolskim. - Mąż bardzo oczekuje każdej wizyty rehabilitanta, a gdy się spóźnia, wygląda przez okno - powiedziała pani Halina.
Wkrótce po wylewie, prokuratura w Pleszewie rozpoczęła badania okoliczności nagłego pogorszenia się stanu zdrowia posła. Uznała ona, że wylew krwi do mózgu był następstwem naturalnych zmian chorobowych, związanych z nadciśnieniem, na jakie cierpiał Gruszka.
PiS: Nie zgadzamy się na reaktywację
- Nie ma naszej zgody na reaktywację komisji śledczej ds. Orlenu - powiedział po konferencji Giertycha Marek Kuchciński z PiS. - Potwierdzam, że w rozmowach koalicyjnych te sprawy były omawiane, ale tutaj naszej zgody na powołanie komisji orlenowskiej nie ma - podkreślił Kuchciński. Jego zdaniem teraz należy skupić się na sprawie "pierwiastka".
Temat: "New York Times"____Arafat zmarł na AIDS?________!
"New York Times"____Arafat zmarł na AIDS?________! Arafat zmarł na AIDS?
Co zabiło Arafata - wciąż jest tajemnicą. Milczą francuscy lekarze i palestyńskie władze. "New York Times" sugeruje, że to mogło być AIDS.
Medyczne dossier w szpitalu Percy pod Paryżem musi pękać od wyników badań krwi, biopsji, USG, transfuzji. Ale dane te trzymane są w najściślejszej tajemnicy.
We Francji pacjent lub rodzina muszą wydać zgodę na ujawnianie informacji. W lakonicznych oświadczeniach rzecznik szpitala Percy gen. Estripeau sugerował, że takiej zgody nie ma.
Wszystko, co do tej pory wiadomo o śmierci JAsera Arafata pochodzi od jego palestyńskich następców, którzy sączą informacje. Komunikat, że Arafat jest w śpiączce i miał wylew krwi do mózgu nie wyjaśnia, dlaczego jego stan drastycznie się nagle pogorszył.
Okazało się, że ma za mało płytek krwi. Tacy pacjenci podatni są na wylew, który niekiedy zabija. Ale niedobór płytek jest też objawem innych chorób - także AIDS.
Może być wiele powodów, dla których przyczyna śmierci Arafata trzymana jest w sekrecie. Może cierpiał na wstydliwą chorobę. Może czas jego śmierci był politycznie niewygodny.
Lekarz Arafata Jordańczyk Aszraf al-Kurdi żądał ekshumacji jego ciała. Jego podejrzenia wzbudza brak komunikatu francuskich lekarzy o przyczynach zgonu. Hipotezę o śmierci na AIDS powtarzają poważne gazety.
Wielu Palestyńczyków wierzy, że Jasera Arafata otruto, mimo zaprzeczeń władz. W czasie pogrzebu nie pokazano jego ciała, co podsyciło plotki, że Arafat żyje i pewnego dnia wróci. Tymczasem na 9 stycznia wyznaczono wybory następcy Arafata.
Data: 2004-11-15
Arabowie lubia zawsze wierzyc i powtarzac "swoje pobozne zyczenia" taka fatamorgana islamska . Prawda ich nie obchodzi do niedawna gadali , ze to Mosad zaatakowal WTC w USA w 2001 roku , az to wujek Osama sie przyznal i glupio sie zrobilo w arabowie ...
Temat: dzieciątko z 1 pkt w skali Apgar???
Moja córka Oliwia urodziła się z 1 pkt biło jej tylko seruszko. W 10min miała 8pkt. Była niedotleniona ( nie wiem jak długo) oraz miała orawostronny wylew krwi do mózgu. Wszystko przez znieczulone położne w Szpitalu na Karowej. Już wiele razy wypowiadałam się na temat tego szpitala i położnych oczywiście w negatywie ale nie o tym chcę pisać. Oliwka miała podawany tlen, była intubowana, wentylowana i leżała w inkubatorze ok 4godz. Leżałyśmy w szpitalu 1 tydzień po porodzie Oliwka miała robioną 2 razy usg główki. Lekarze rozkładali ręce i mówili że trzeba uważnie obserwować dziecko i modlić się żeby wszystko było dobrze. Odwiedziliśmy lekarzy wszystkich specjalności: co 3m neurolog, co 2tyg pediatra, okulista(dno oka), badanie słuchu(2 razy w poradni audiologicznej), rehabilitacja od 3 miesiąca(wzmożone napięcie), ortopeda...Dziś Oliwia ma 18 miesięcy jest bardzo pogodnym dzieckiem, rozkosznym, rozwija się bardzo dobrze, zaczyna mówić, rozumie więcej niż nam się wydaje, usiadła sama jak miała 7m, raczkowała od 6 miesiąca, rehabilitację skończyliśmy jak Oliwka zaczeła chodzić 11m, nie ma śaldu po swoich przeżyciach. Ale cały czas musimy ją obserwować, i cały czas mamy w świadomości fakt, że była niedotleniona i że, może mózg został w jakimś stopniu uszkodzony. Pamiętamy doskonale słowa naszej rehabilitantki: "kiedyś w przyszłości ten 1pkt może wyjśc: może to być np brak koncetracji, problemy z nauką itp...to co przeżyliśmy po porodzie zrozumieją tylko osoby, któte znalazły się w takiej sytuacji. Zamiast cieszyć się naszą kochaną córką my zastanawialiśmy się czy wszystko będzie dobrze. To był największy nasz błąd. Ja jako matka uświadomiłam sobie to dopiero gdy Oliwka miała około 7m, sama zresztą obwiniałam siebie za to co się stało ( a przecież zawiniły tylko i wyłącznie położne które nie reagowały na moje krzyki - dostałam bardzo silnej alergii na sali porodowej - ja już zaczynałam się dusić a Oliwii spadało tętno) - od tamtej pory cieszę się z każdego dnia, Oliwia jest zdrowym i super dzieckiem i oby tak było zawsze. Pozdrawiam.
Temat: dwujęzycznosć-badanie ciebie lub twojego dziecka
yagnieszka napisała:
> wannabekiwi napisała: > > > Nie w przypadku fully bilingual children. Zajmuje sie tym na poziomie > > akademickim wiec wiem. Dorosli, ktorzy drugiego jezyka nauczyli sie juz j > ako > > nastolatkowie lub pozniej, moga miec preferencje, a nawet w wiekszosci maj > a. > > Fully bilingual kids - im jest wsio rawno ktorego jezyka uzywaja. > > Nie ma czegos takiego na swiecie - fully bilingual - ani w przypadku dzieci, > ani doroslych. Jesli tym sie zajmujesz za moje podatki to bardzo zaluje, ze tak > > po lebkach to robisz, bo tracisz czas. > ZAWSZE jest jeden jezyk dominujacy a wychodzi to z czlowieka np. w przypadku > stroke (wylew krwi do mozgu) - jezeli tego jeszcze nie wiesz, to pora sie > dowiedziec. Jest cala masa badan wlasnie na temat nieuswiadomionej dominacji > jednego jezyka w przypadku takich ludzi jak np. P.E.Trudeau, ktorzy byli > wychowywani w pelnym bilingual srodowisku a jednak... he he he - NIGDY to nie > jest 100%. Jezeli jestes taka edukowana, to powinnas wiedziec jak sie tego > dowiedziec o wlasnym dziecku. Have fun! > Ja ja nie lubie takiego pieprzenia. > Na ankiete odpowiem - postaram sie dzis wieczorem. Czepiacie sie wszyscy > okropnie - dziewczyna pyta, chce sie dowiedziec a Wy Jej udowaniacie jacy to > jestescie 'MUNDRZY' nieslychanie. A fuj - obrzydliwe!
Teraz ty sie troche czepilas z tym "full". Ostatecznie wiadomo, ze na "full" i na pewno to jest smierc i podatki. W przypadku bilingualizmu mozna przyjac umownie. To, ze facet po wylewie gadal jednym z 2 jezykow - a co mial gadac obydwoma naraz, hehehe? Cala reszta sie zgadza.
Temat: dwujęzycznosć-badanie ciebie lub twojego dziecka
soup_nazi napisał:
> yagnieszka napisała: > > > wannabekiwi napisała: > > > > > Nie w przypadku fully bilingual children. Zajmuje sie tym na poziomi > e > > > akademickim wiec wiem. Dorosli, ktorzy drugiego jezyka nauczyli sie > juz j > > ako > > > nastolatkowie lub pozniej, moga miec preferencje, a nawet w wiekszosc > i maj > > a. > > > Fully bilingual kids - im jest wsio rawno ktorego jezyka uzywaja. > > > > Nie ma czegos takiego na swiecie - fully bilingual - ani w przypadku dziec > i, > > ani doroslych. Jesli tym sie zajmujesz za moje podatki to bardzo zaluje, z > e > tak > > > > po lebkach to robisz, bo tracisz czas. > > ZAWSZE jest jeden jezyk dominujacy a wychodzi to z czlowieka np. w przypad > ku > > stroke (wylew krwi do mozgu) - jezeli tego jeszcze nie wiesz, to pora sie > > dowiedziec. Jest cala masa badan wlasnie na temat nieuswiadomionej dominac > ji > > jednego jezyka w przypadku takich ludzi jak np. P.E.Trudeau, ktorzy byli > > wychowywani w pelnym bilingual srodowisku a jednak... he he he - NIGDY to > > nie > > jest 100%. Jezeli jestes taka edukowana, to powinnas wiedziec jak sie tego > > > dowiedziec o wlasnym dziecku. Have fun! > > Ja ja nie lubie takiego pieprzenia. > > Na ankiete odpowiem - postaram sie dzis wieczorem. Czepiacie sie wszyscy > > okropnie - dziewczyna pyta, chce sie dowiedziec a Wy Jej udowaniacie jacy > to > > jestescie 'MUNDRZY' nieslychanie. A fuj - obrzydliwe! > > Teraz ty sie troche czepilas z tym "full". Ostatecznie wiadomo, ze na "full" i > na pewno to jest smierc i podatki. W przypadku bilingualizmu mozna przyjac > umownie. To, ze facet po wylewie gadal jednym z 2 jezykow - a co mial gadac > obydwoma naraz, hehehe? Cala reszta sie zgadza.
Ha,ha.
Tak, trza odzielic swobode w uzywaniu, latwosc w przeskakiwaniu z jednego jezyka na inny, a psychiczna preferencyjnosc. Zostaje jeszcze kwestia snow? W jakim jezyku snia wasze dzieciaki? Chodzi oczywiscie o jezyk jakiego uzywaja (mam nadziej, ze nie wulgarny, gdy sie przebudza w srodku nocy. Nasz dawniej nawijal po angielsku, teraz czesciej dominuje polski.
Temat: Cos o słuzbie zdrowia....
To ja jeszcze do ad remu, jak to ładnie określiła Ania_rosa. Mój M miała napad padaczkopodobny (nie jest epileptykiem) na dworze. Stracił przytomność i rozbił sobie gowę padając - morze krwi. 1) Przytomna pani zadzwoniła po pogotowie - czas dojazdu 20 min (to i tak chyba b. szyko). W międzyczasie pani owa dzwoniła na pogotowie 3 razy pytając kiedy ta karetka i usłyszała dyspozytorkę mówiącą do kogoś "jakaś wariatka dzwoni"!!! 2) Odjechał karetką o 19.30 z miejsca zdarzenia do szpitala oddalonego o około 5 km a o 21.00 jak ja dojechałam do tegoż szpitala leżał na leżance przed gabinetem chirurgicznym, z opatrunkiem zrobionym w karetce i (mało przytomny) poinformował mnie, że wzięli od niego do tej pory nr pesel i nic nie zrobili, nawet co jakiś czas nie sprawdzali czy żyje a przecież po uderzeniu głową w asfalt z wysokości swojego wzrostu miał prawo mieć nawet pękniętą czaszkę nie mówiąc o wylewach krwi do mózgu. Nikt do niego nie podszedł i nie sprawdził czy on w ogóle jeszcze żyje. Usiadłam obok niego i czekaliśmy na "obsługę". O 22.00 raczyli nas wpuścić do gabinetu, tzn musiałam tam wejść prawie siłą ponieważ życzyli sobie tylko pacjenta. Powiedzcie mi: jak oni chcieli cokolwiek się od niego dowiedzieć na temat wypadku skoro miał zanik pamięci od chwili przed napadem drgawek do chwili kiedy całkowicie odzyskał świadomość (20 min wycięte). 3) najpierw chcieli szyć ranę, dopiero gdy sie na to nie zgodził(nie była duża) wysłali na RTG 4) po RTG oczekiwanie na neurologa - 1 godzina, badanie 5 min, diagnoza wątpliwa (zasugerowana jej przez M) i decyzja p. neurolog, że nie ma czym się martwić 5) po neurologu oczekiwanie na internistę - 1 godzina i zrejterowaliśmy(nie doczekawszy się), M odmówił zostania na "obserwacji pro forma" a i ja uznałam, że lepiej sama poobserwuję go w domu!:) POTEM znajomy lekarz poinformował nas, że: pierwszy napad padaczkowy w życiu to obowiązkowe: pełne bad. neurologiczne, obserwacja (nie 24h tylko min tydzień), EEG, tomografia głowy itd. Wszystkie dodatkowe badania już robiliśmy pod jego kontrola i przewodnictwem - prywatnie. Szczerze mówiąc lepiej traktuję zwierzęta w lecznicy.
Temat: Operacja Luna, ciemna strona ksiezyca
Program byl o tym jakoby zdjecia i filmy z ladowania na ksiezycu byly zrobione na ziemi, konkretnie w studiu Stanleya Cubricka (i przez niego zreszta), wypowiadal sie Rumsfled, Kissinger itp. Przy czym nie posunieto sie tak daleko zeby twierdzic ze misji Apollo 11 wogole nie bylo tylko ze po prostu z powodow technicznych nie dali rady zrobic zdjec na ksiezycu a poniewaz bylo to tak wazne medialnie wydazenie to cos musieli pokazac i Nixon kazal zrobic lewe zdjecia i filmy dla prasy i TV. W roli kosmonautow wystapili agencji CIA, potem niestety Nixon dostal ataku paniki i kazal zlikwidowac wszystkich bioracych udzial w operacji zeby sprawa sie nie rypla, goscie zreszta nie byli w ciemie bici i poznikali. Nixon pozniej odwolal akcje likwidowania swiadkow, ale sprawa zaczela juz zyc wlasnym zyciem i wymknela sie spod kontroli, podobno do szukania tych czterech ludzi uruchomiono machine wojskowa w liczbie 150tys zolniezy, w koncu ktos stwierdzil ze przeginaja palke wiec zwinieto ekipe i wyslano kilku ludzi miedzy innymi bodajze do Vietnamu, gdzie ukryl sie jeden z "kosmonautow". Ten element filmu mnie totalnie rozwalil, ekipa bardzo doklandie przygotowala sie do infiltracji wietnamskich wiesniakow, nauczyli sie idealnie lokalnego narzecza, mieli wiesniackie ubrania. NIestety nie byli w stanie wtopic sie w tlum gdyz jak opowiadali sami wiesniacy jedyne co robili to dymali wiejskie panny, chlali i jarali trawe, zeby bylo jeszcze smieszniej ostatecznie zdekonspirowal ich dowodca ktory byl po prostu czarny. (przypomnial mi sie w tym momencie dowcip jak to amerykanie wyslali agenta do Rosji, wyglada na to ze mogl miec podloze w faktach hehehehe). Z kolejnych atrakcji filmu byl wywiad z bylym szefem CIA ktory zaczal sypac tamte tajemnica, zrobili sobie przerwe i mieli kontynuowac na drugi dzien, niestety w nocy swiadek zmarl na wylew krwi do mozgu.
Ogolnie jak to ogladalem mialem bardzo silne wrazenie ze jest 1 kwietnia, to jest az niemozliwe zeby ten, podobno dokument, byl na powaznie.
Temat: Szaron walczy o życie
Szaron walczy o życie
W środę wieczorem premier Ariel Szaron ponownie znalazł się w szpitalu - powodem był rozległy wylew krwi do mózgu. Obowiązki premiera przejął wicepremier Ehud Olmert. Szaron skarżył się na ból w klatce piersiowej, został przewieziony do szpitala, gdzie dotarł w stanie pełnej przytomności. Wedle źródeł medycznych jego stan szybko zaczął się pogarszać i natychmiast podjęto procedury chirurgiczne. Lekarze ocenili drugi udar premiera jako bardzo poważny. Jeden z izraelskich polityków powiedział nawet anonimowo, że stan premiera jest "krytyczny" i są obawy, że nie wróci on do zdrowia. Jak podała telewizja Channel 2, Szaron doznał paraliżu dolnej części ciała i został wniesiony do szpitala na noszach. Eksperci, zapraszani przez izraelskie media, mówią, że zagrożone jest życie Szarona. Z kolei osobisty lekarz izraelskiego polityka dr Szlomo Segew oznajmił agencji AP, że spodziewa się, iż trwający właśnie zabieg chirurgiczny zakończy się sukcesem. "Premier jest w tej chwili operowany, wszystko przebiega prawidłowo. Musimy cierpliwie czekać. Spodziewam się, że wyjdzie z tego bez szwanku" - powiedział dr Segew. W podobnym tonie wypowiedział się rzecznik izraelskiego premiera Raanan Gissin, który oświadczył bez podawania szczegółów, że "operacja przebiega bez zakłóceń i stan pacjenta ustabilizował się". W specjalnym oświadczeniu amerykański prezydent George W. Bush oświadczył, że podziela "niepokój Izraelczyków". "Laura i ja (...) modlimy się o jego wyzdrowienie" - powiedział Bush. "Premier Ariel Szaron jest człowiekiem odwagi i pokoju. W imieniu wszystkich Amerykanów przesyłamy najlepsze życzenia i wyrazy otuchy premierowi i jego rodzinie" - głosi pisemny komunikat Busha. Osobne oświadczenie wydała amerykańska sekretarz stanu Condoleezza Rice. "Nasze myśli i modlitwy są z premierem, jego rodziną i Izraelczykami" - oznajmiła Rice. Szaron stanął w środę w obliczu nowych podejrzeń o korupcję, na trzy miesiące przed wyborami parlamentarnymi, w których jego nowa partia, Kadima, jest zdecydowanym faworytem. Izraelska policja poinformowała, że dysponuje nowymi dowodami obciążającymi rodzinę Szarona o branie łapówek w wysokości 3 mln dolarów od austriackiego miliardera Martina Schlaffa. Pieniądze te miały mieć związek z finansowaniem kampanii wyborczej ówczesnej partii Szarona, Likudu, przed wyborami w 1999 roku. (za Jerusalem Post, Haarec, CNN, Gazetą Wyborczą, 4 stycznia 2006)
FŻP...
Temat: nowinki
Łambinowicach doczeka się wyroku? Dziś to już nie kwestia dowodów czy świadków, ale jego sędziwego wieku i stanu zdrowia.
Ostatnia rozprawa 82-letniego Czesława Gęborski odbyła się ponad rok temu. Kolejna najwcześniej w lutym. Daty dyktuje stan zdrowia byłego komendanta. Jak wynika z zaświadczeń lekarskich, ma on poważne problemy z sercem. Opinia biegłego wyklucza na razie jego uczestnictwo w procesie. Oskarżony ma również problemy z poruszaniem.
Latem miał kolejny wylew krwi do mózgu, był też w stanie przedzawałowym. A już przedtem lekarze orzekli, że rozprawa z jego udziałem nie może trwać dłużej niż dwie godziny. Oraz że Gęborski może przyjeżdżać do sądu (z Katowic, gdzie mieszka) tylko w towarzystwie opiekuna. Towarzyszył mu więc jego obrońca, który przywoził go lub odbierał z pociągu, bo komendant nie ma rodziny.
Mimo kłopotów zdrowotnych oskarżony na wszystkich rozprawach podkreślał, że zależy mu na tym, by sprawa się zakończyła i nigdy nie będzie wykorzystywał żadnych sztuczek prawnych, by utrudniać proces. Chce, by sąd wydał wyrok, bo czuje się niewinny i chce zostać oczyszczony z zarzutów. Jednak czy dojdzie do wyroku, trudno powiedzieć.
W tej chwili sąd przesłuchał wszystkich dostępnych w Polsce świadków. Niektórych w miejscu ich zamieszkania, bo zdrowie nie pozwalało im przyjechać do Opola. Świadkowie mają bowiem od 70 do 90 lat. Zebrano także zeznania od świadków, którzy obecnie mieszkają w Niemczech.
W tej chwili do przesłuchania zostało kilku i jeżeli uda się to zrobić do lutego, to mogłoby dojść do wizji lokalnej na terenie obozu w Łambinowicach. Tyle że musi w niej brać udział oskarżony, a nie wiadomo, czy będzie w stanie tam pojechać.
Zarzuty dla komendanta
Obóz pracy w Łambinowicach powstał w 1945 r. podczas akcji wysiedlania po wojnie rodzimej ludności ze Śląska. Przez pierwsze dwa miesiące komendantem w Łambinowicach był wówczas 20-letni Gęborski, wtedy sierżant milicji. Ludzi umierali w obozie głównie z głodu i z powodu epidemii tyfusu. Kilkudziesięciu więźniów zostało jednak najprawdopodobniej zamordowanych podczas pożaru. Strażnicy zmuszali osadzonych do gaszenia, po czym zaczęli do nich strzelać. Zginęło ponad 40 osób. Dwa razy prowadzono śledztwo w tej sprawie (w latach 40. i 50.) i dwa razy je umarzano. W 1990 r. Komisja Badania Zbrodni przeciw Narodowi Polskiemu w Opolu zajęła się działalnością obozu. Efektem było wznowienie śledztwa w sprawie pożaru przez wydział śledczy Prokuratury Okręgowej w Opolu. W kwietniu 1999 roku przedstawiono Czesławowi G. zarzut zabójstwa ponad 30 osób w czasie pożaru
Temat: opowiesci ze szczesliwym zakonczeniem
mam nadzieje ze i ta opowiesc dobrze sie skonczy!! (...)Ale na najgorsze się napatrzyłam... Przywieźli na moją salę (sale trzyosobowe, świeżutkie, odnowione, elegancki stoliczek, telefony przy łóżkach, telewizor mój własny, hi, hi) kobietę w 26 t.c. z porodówki... odeszły jej wody... Przez pół dnia walczono: nogi do góry, kroplówki nawadniające, fenoterol, papaweryna, relanium, antybiotyki, dexaven... żeby jeszcze choć dzień, może dwa, może trzy... żeby dexaven zaczął działać zanim... Nie udało się. USG - wód za mało, prawie wcale, porodówka, cc. Dzieciątko okazało się dzieczynką 750g - wagowo spora, ale narządy wewnętrzne rozwinięte na przełom 24/25 t.c. Płucka jak papier... Gdy przeżyła pierwszą dobę, pediatra dalej ostrzegał: płuca mogą w każdej chwili pęknąć pod respiratorem... jelita mogą nie zacząć w ogóle pracy... Nastąpił wylew krwi do mózgu i paraliż. Mała nie rusza się w ogóle. Nie wiadomo jeszcze czy paraliż ustąpi, czy już zostanie (o ile dziecko będzie dalej żyło, krytyczne są pierwsze 3 tygodnie). Poinformowano matkę (po cc umieszczono ją na ginekologii, tak się u nas praktykuje, gdy przy matce po porodzie nie ma dziecka - myślę, że to ludzkie), że w razie, gdyby dziecko miało pozostać "roślinką" może zrzec się praw rodzicielskich... Odwiedzałam ją codziennie (nie ma żadnych bliskich) - zwlekałam swój bolący brzuch i szłam na ginekologię, bo strasznie bolało mnie serce (z żalu nad tym na co się napatrzyłam) i chciałam choć ja - obca - być przy niej. Była mi bardzo wdzięczna, ale w którymś momencie przestałyśmy się rozumieć... Nie dałam poznać po sobie, że chce mi się wyć! Że sama najchętniej poszłabym posiedzieć przy tym dziecku... Ona... uczepiła się myśli, że "może zamknąć ten rozdział życia za sobą" (rada psychologa) i zrzec się praw do dziecka - "przecież i tak nie będzie nic czuło, i będzie mu wszystko jedno czy przy nim będę czy nie" - ciągle mówiła tylko o swoim 1,5 rocznym synku (którym zajęła się babcia) i o tym, że polecą na Święta do jej męża, za granicę... Miałam wrażenie, że uśmierciła swoje drugie dziecko za życia. Nie chcę jej oceniać. Ale to, co widziałam było dla mnie bardzo ciężkie i smutne. Zdałam sobie sprawę z tego, że nie mam się co cieszyć, że moje dziecko ma już szansę przeżycia - gdyby się urodziło. Poród na tym etapie ciąży to tragedia. I koszmarne cierpienie dla dziecka. I ogromne ryzyko trwałego kalectwa.(...) CYTAT perissy z TC
Mam nadzieje ze to szok poporodowy i kobieta pojdzie zobaczyc swoje dziecko i zabierze je do domu do ciepla i milosci bijacych z rodziceielskich serc !!!!
Temat: Idzie lepsze?
Idzie lepsze? Policja zatrzymała 21-letniego Łukasza Sz. podejrzanego o śmiertelne pobicie na drodze w gminie Piszczac (Lubelskie) 83-letniego mężczyzny. Zatrzymani zostali też dwaj koledzy Łukasza Sz., którzy razem z nim usiłowali upozorować wypadek drogowy - poinformowała w piątek policja.
"Podejrzany wyjaśnił, że zdenerwował się na starszego mężczyznę, bo ten nagle znalazł się na jezdni i zmusił go do gwałtownego hamowania i ominięcia go" - powiedziała Renata Laszczka-Rusek z zespołu prasowego komendanta wojewódzkiego policji w Lublinie.
Do śmiertelnego pobicia doszło we wtorek ok. godz. 21 na drodze między miejscowościami Husinka i Koczukówka. Idącego tamtędy 83-letniego mężczyznę wyminął opel omega. W samochodzie było trzech mężczyzn i dwie kobiety. Kierowca, właśnie Łukasz Sz., zatrzymał samochód, wysiadł, podszedł do staruszka i zadał mu cios pięścią w twarz. Mężczyzna upadł i uderzył głową o asfalt, co spowodowało pęknięcie czaszki, wylew krwi do mózgu i doprowadziło do śmierci.
Według ustaleń policji, kierowca razem ze swoimi dwoma kolegami, 23-letnim Marcinem Ś. i 19-letnim Marcinem M., chcieli upozorować wypadek drogowy, m.in. przenieśli staruszka na pobocze. Policję i pogotowie ratunkowe powiadomił inny kierowca, który tamtędy przejeżdżał. "Młodzi mężczyźni twierdzili najpierw, że staruszka potrącił jakiś samochód, a oni zatrzymali się, bo leżał na drodze. Od początku policjanci nabrali podejrzeń, że ta wersja zdarzeń nie jest prawdziwa" - dodała Laszczka-Rusek.
Zatrzymani są mieszkańcami gminy Piszczac. Łukasz Sz. i Marcin M. byli już wcześniej karani m.in. za pobicia i kradzieże. Policja przekazała sprawę prokuraturze.
info.onet.pl/951079,11,item.html A co dopiero pisalismy,ze normalniejemy :(
Temat: Niech mnie ktoś oświeci, bardzo proszę
Skoro granica jest umowna, to, wracając do naszej biednej Miski, czego właściwie od niej chcą? Czy grożenie jej wycofaniem z konkursu nie podchodzi pod nietolerancję?
Ustalmy, kogo masz na myśli pisząc z przekąsem "fani futbolu": chuliganów czy ludzi, którzy przychodzą na stadion w celu obejrzenia meczu piłki nożnej?
Dalej zaczynasz nadinterpretować wypowiedź pani Oviedo i wmawiać jej wyimaginowane grzeszki. Stwierdzenie, że ona pochodzi z innej części kraju i ma inne cechy, było dopełnieniem informacji z pierwszego zdania i zaprzeczało wyobrażeniu nieuków z zagranicy, że skoro "wszyscy" są Indianami, biednymi i niskimi, to i ona. Nigdzie natomiast nie powiedziała, że "góruje" nad nimi - to już Twoja gebelsowska nadinterpretacja. Jeżeli ktoś jest niski, to różniący się od niego warunkami fizycznymi jest wysoki - i tyle. Nigdzie nie jest powiedziane, że niskie osoby to debile, a wysocy jak szubienice to repliki umyslowe Ajnsztajna. To, że Indianie z boliwijskiego zadupia są biedni i niewykształceni, to chyba rewelacją żadną nie jest, podobnie jak to, że bywają osoby bogatsze od nich i po skończonej szkole podstawowej. A przeciwstawienie biednych Ińdiańców bogatym... a propos, ona jest biała czy Metyska?... bogatym białym wynikało z chęci udowodnienia ignoranckim krytykantom, że się mylą, gadając nieładnie o "wszystkich" Boliwijczykach, natomiast nie było wymierzone wprost w Indian ("ja jestem wysoka i mądra, a wy kurduplowaci debile"), choć dla wrażliwców i maniaków politpoprawności stwierdzanie faktów wywołuje wylew krwi do mózgu.
Jeżeli ktoś powie, że Twoja zbiorowość to niscy złodzieje samochodów, a Ty w odpowiedzi oświadczysz, że nieprawda, ponieważ masz 234 cm wzrostu, podobnie jak wszyscy w Twojej rodzinie, i zarabiasz uczciwie pracując w redakcji "Gangstera Codziennego" - to czy w ten sposób obrazisz owych niskich złodziei samochodów? Tym bardziej, że to akurat prawda?
Następnie wspominasz o jakiejś tajemniczej "ideologii wyzszosci bialej rasy", co wydaje się nieco dziwne w kraju, gdzie Metysów jest więcej od rzeczonych białasów. Ciekawe o jakiej wydumanej ideologii byś nawijał, gdyby czarna Miss USA powiedziała coś podobnego w kontekście Apaczów.
A dozwolone powinny być wypowiedzi rasistowskie, skoro już na tolerancję zeszliśmy?
Temat: " ETYKA lekarza "
" do artykulu " " Jeszcze jedna "pani" Doktor siedzi (tropiciel, 2003-09-10 14:35:22)
Proces szefowej Kliniki Neonatologii Akademii Medycznej we Wrocławiu rozpoczął się przed wrocławskim sądem. Profesor oskarżono o narażenie na utratę zdrowia wcześniaka urodzonego na kierowanym przez nią oddziale. Obecnie 3-letnia Ania nie widzi i nie ma szans na odzyskanie wzroku.
Prokuratura zarzuca kierowniczce kliniki Elżbiecie G. niedopełnienie obowiązków oraz zaniedbania organizacyjne, przez co u urodzonego na podległym jej oddziale wcześniaka nie przeprowadzono badań okulistycznych. Dziewczynka straciła wzrok. Doniesienie do prokuratury złożyli rodzice dziecka. Ich zdaniem córka nie straciłaby wzroku, gdyby w klinice przeprowadzono obowiązkowe badania. Oskarżonej grozi do 5 lat więzienia.
Nie przyznała się ona do winy. Podczas pierwszej rozprawy złożyła obszerne wyjaśnienia. Przyznała, że dziecko urodziło się w bardzo ciężkim stanie w szóstym miesiącu ciąży. U dziewczynki stwierdzono wylew krwi do mózgu i niewydolność oddechową. Zdaniem oskarżonej, gdyby nawet przeprowadzono u niej badania okulistyczne, nic by to nie zmieniło.
Elżbieta G. przyznała, że przeprowadzenie badań okulistycznych u wcześniaka było obowiązkiem. Tłumaczyła jednak, że badań nie przeprowadzono, ponieważ w klinice nie było stałego konsultanta - okulisty. Winiła za to zamieszanie po wprowadzeniu reformy służby zdrowia, trudną sytuację finansową w jej szpitalu i strajki, m.in. pielęgniarek. Wyjaśniała, że od początku 2000 r. tłumaczyła dyrekcji szpitala konieczność zatrudnienia okulisty. Były to jednak wyłącznie telefoniczne interwencje. Przyznała, że praktycznie przez pół roku na jej oddziale nie było konsultacji okulistycznych.
Oskarżona od 1969 r. zajmuje się leczeniem noworodków. Od 1985 r. szefuje Klinice Neonatologii we Wrocławiu. Współpracuje m.in. z fundacją Jerzego Owsiaka. Dzięki Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy w 2001 r. zdobyła specjalistyczny sprzęt okulistyczny do badania oczu noworodków.
Ania B. urodziła się we wrocławskiej klinice we wrześniu 2000 r. Była w bardzo złym stanie, ważyła niecały kilogram. Do domu wypisano ją w grudniu. Wtedy lekarze zlecili rodzicom przeprowadzenie m.in. badań okulistycznych. Tydzień później stwierdzono u niej ciężką wadę wzroku. Konsultacje w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie nie dały odpowiedzi na to, czy Ania będzie widzieć.
W końcu rodzice zebrali pieniądze na leczenie córki w Stanach Zjednoczonych. W klinice w Memphis lekarze uznali, że dziewczynka nie będzie widzieć i nie ma sensu przeprowadzać operacji. "
Temat: Stare budynki w Strudze
Gość portalu MPL napisał: > Bardzo ciekawe Rafale - może podaj po prostu źródło (URL)? No to podaję źródło, ale w takim razie i tak wkleję do końca - bo jako internetowy szperacz-amator, wiem, że linki lubią znikać... a forum trwa :-)
www.vulcan.edu.pl/eid/archiwum/1998/05/ksiadz.html No i trzeci fragment (z podsumowaniem): W ciężkiej pracy i całkowitym poświęceniu się dla tych najmniejszych - ubogich i sierot - ks. Markiewicz doszedł schyłku życia. Już chory i wyczerpany, w grudniu 1911 r. zdecydował się przesłać prośbę bezpośrednio do Stolicy Apostolskiej, wprost na ręce Ojca Świętego, Piusa X, o zatwierdzenie nowego "Zgromadzenia Zakonnego św. Michała Archanioła". Prośba ta została spełniona dopiero 29 września 1921 r, w 9 lat po śmierci jego założyciela. Wkrótce po tym ks. Markiewicz doznał wylewu krwi do mózgu. Poddano go operacji, ale nie wyszedł już z choroby. Zmarł w aurze świętości 29 stycznia 1912 r. pozostawiając dzieło, które trwa po dzień dzisiejszy. Nie sposób w krótkim rysie biograficznym przedstawić zasług i czynów tego wielkiego człowieka. Pozostawił po sobie wiele osiągnięć, które mają nieprzemijającą wartość. W swojej dwudziestoletniej działalności w Miejscu Piastowym dokonał więcej niż niejeden profesjonalny pedagog czy uczony. Owocem jego myśli i czynów było wychowanie 1514 podopiecznych. Jeżeli dodać do tego dziewczęta i chłopców, którzy się przewinęli przez zakłady wychowawcze typu Markiewiczowskiego od śmierci ich założyciela do wybuchu II wojny światowej, to wykształciły one około 13000 młodych ludzi. Swoją prekursorską działalnością ks. Markiewicz przyczynił się do złagodzenia jednego z wielu problemów ówczesnej Galicji, ratując dzieci z "dna przepaści". Zbierał je z ulicy, aby zwrócić społeczeństwu pełnowartościowych obywateli. Proponował konkretne środki w rozwiązywaniu problemów społecznych, piętnował nędzę, pijaństwo i niesprawiedliwość. Warto więc i dzisiaj sięgnąć do jego dorobku, doświadczeń, postępowych myśli i czynów oraz do trafnych rozwiązań jego pedagogiki opiekuńczo-wychowawczej.
Temat: Wstrząsające i niesamowite
Wstrząsające cd. wklejam żeby nie umknelo. to jest news roku!!! wychodzi tu cale zaklamanie nas wszystkich. bo jak dziecko jest w srodku - to plód i mozna zabic, a jak juz bez pepowiny to cieplo sie pisze ze to chlopczyk. co za manipulacja!!! wklejam caly text :
Zmarło dziecko, które przeżyło aborcję w 22. tyg.
W szpitalu we Florencji zmarło w czwartek dziecko, które przeżyło aborcję w 22. tygodniu ciąży. Zabieg jej usunięcia był rezultatem tragicznej pomyłki w badaniach USG, które błędnie wykazały poważne wady wrodzone płodu. To nakłoniło kobietę do poddania się aborcji . Chłopczyk miał 25 centymetrów długości i ważył pół kilograma i w zgodnej opinii neonatologów, którzy walczyli o jego życie na oddziale intensywnej terapii, nie miał praktycznie żadnych szans. Sprawa ta wywołała wstrząs we Włoszech i powrót dyskusji na temat artykułu ustawy, zezwalającego w określonych przypadkach na aborcję także po trzecim miesiącu ciąży.
Dwukrotne badanie USG, jakiemu poddała się kobieta, wykazało, że płód nie ma żołądka. Dokonanie aborcji w 22. tygodniu ciąży było możliwe na mocy obowiązującej we Włoszech ustawy, zgodnie z którą ciążę można usunąć po 90 dniach w przypadku zagrożenia dla życia kobiety lub poważnych uszkodzeń i wad płodu. Właśnie na podstawie tego przepisu i na mocy wydanego zaświadczenia lekarskiego kobieta zdecydowała się na aborcję.
Pięciomiesięczny płód przeżył przeprowadzony w miniony piątek zabieg, ale w jego trakcie doznał wylewu krwi do mózgu. Kiedy lekarze zorientowali się, że wbrew wynikom wcześniejszych badań dziecko było zdrowe i bez wad, postanowili je reanimować.
Dyrekcja szpitala we Florencji, w którym kobieta poddała się badaniom ultrasonograficznym, broni się przed zarzutami popełnienia błędu, argumentując, że badania przeprowadzone w 20. tygodniu ciąży jedynie sugerowały ryzyko wady wrodzonej płodu. To ciężarna po prywatnych konsultacjach lekarskich zdecydowała się na aborcję - poinformowali ginekolodzy. Solidarność z nimi wyraziła Izba Lekarska z Toskanii.
Śledztwo w sprawie błędu lekarskiego wszczęła prokuratura we Florencji.
Temat: Newsy 2
W wieku blisko 102 lat zmarł Keizo Miura
PAP, pi 06-01-2006, ostatnia aktualizacja 06-01-2006 14:31
W wieku blisko 102 lat zmarł w szpitalu w Tokio legendarny narciarz japoński Keizo Miura, autor wielu imponujących osiągnięć na stokach Mont Blanc, ojciec Yuichiro, najstarszego zdobywcy Mount Everestu.
Miura przez całe życie był zapalonym narciarzem. Do historii przeszedł jego wyczyn sprzed trzech lat, gdy 19 lutego 2003 roku uczcił swoje 99. urodziny, zjeżdżając na nartach 22-kilometrową trasą Białej Doliny w masywie Mont Blanc. Zjazd ten trwał pięć godzin. Sędziwy jubilat wystartował ze stacji kolejki linowej na wysokości 3842 m npm w towarzystwie około 40 osób i zatrzymał się na wysokości 1913 m npm.
Keizo Miura w swoim życiu sześciokrotnie zjeżdżał Białą Doliną. Dokonał także wielu trudnych wejść wspinaczkowych, za co w lutym 2004 roku wraz ze swoim synem Yuichiro został odznaczony francuskim Złotym Medalem Młodości i Sportu.
Prawie do końca życia mniej więcej sześć miesięcy w roku podróżował po Japonii i zagranicy, jeżdżąc na nartach. Jak pisały japońskie media, ten filigranowy człowiek (przy wzroście 148 centymetrów ważył 51 kilogramów) zawdzięczał doskonałą formę diecie i aktywności fizycznej. Jadał specjalnie dobrane gatunki ryżu, ryby gotowane na parze, morskie wodorosty i sfermentowaną soję. Codziennie pił też napój z mleka, jogurtu, mąki sojowej i ziaren sezamowych.
Regularnie oddawał się także ćwiczeniom fizycznym. Każdego dnia wykonywał sto ruchów głowy w lewo i prawo, a także odbywał przynajmniej trzykilometrowy spacer. W rezultacie przeżył 101 lat, nie uskarżając się na żadne kłopoty ze zdrowiem. Ciśnienie i cholesterol miał w normie. Dopiero w wrześniu ubiegłego roku doznał wylewu krwi do mózgu, po którym znalazł się w szpitalu w stolicy Japonii. To było bezpośrednią przyczyną jego śmierci.
Jego syn Yuichiro zasłynął tym, iż w 2004 roku, w wieku 70 lat, został najstarszym zdobywcą najwyższego szczytu świata Mount Everestu. W 1976 roku został pierwszym człowiekiem, który zjechał na nartach z południowego wierzchołka "Dachu Świata", znajdującego się na wysokości 8000 m npm. Wyczyn ten został upamiętniony w wyprodukowanym w Hollywood filmie dokumentalnym pt: "Człowiek, który zjechał z Mount Everestu".
Mający obecnie 72 lata Yuichiro Miura planuje jeszcze jedno wejścia na szczyt najwyższej góry świata. Chce tego dokonać za dwa lata, czyli w roku igrzysk olimpijskich w Pekinie.
Temat: Życie bohatera
Życie bohatera Pierre Vidal-Naquet (23 lipca 1930 roku w Paryżu - 29 lipca 2006 w Nicei), francuski historyk, hellenista, bojownik. Był profesorem i kierownikiem studiów w Szkole Wyższych Studiów Społecznych (Ecole des hautes études en sciences sociales - EHESS) od 1960 do 1990 roku. Przez całe swe życie usiłował zbliżyć odmienne punkty widzenia w konflikcie izraelsko-palestyńskim.
Jego rodzice zostali zamordowani w nazistowskim obozie, gdy miał czternaście lat. Jedyną religią praktykowaną w jego rodzinie, która wywodziła się ze wspólnoty żydowskiej Comtat Venaissin, była kultura. Wspomnienie żydowskich rodziców zamordowanych w Auschwitz, nie doprowadziło go do zamknięcia się w żydowskiej tożsamości, ale - przeciwnie - przyczyniło się do tego, iż walczył bez ustanku o sprawiedliwość, niezależnie od tożsamości ofiar.
Vidal-Naquet denuncjował tortury, do których uciekała się Francja podczas wojny w Algierii, potępił bombardowanie tunezyjskiego miasteczka Sakiet w lutym 1958 roku... i interwencję Izraela, która dotknęła Libańczyków, choć ich kraj nie prowadził wojny z Izraelem.
Jako historyk, który studiował dzieła Józefa Flawiusza na temat historii Żydów, upatrywał "misji" Żydów w świecie na byciu w diasporze, a nie w syjonizmie. Jego zdaniem naród żydowski może przeżyć bez ojczyzny a judaizm może być oddzielony od ojczyzny Izraela. Nie przeszkodziło to jednak Pierre'owi Vidal-Naquet z sympatią powitać utworzenie Izraela.
Jego zdaniem poważnym błędem francuskich Żydów jest przyznawanie, że cokolwiek czyni rząd izraelski jest dobre. Vidal-Naquet pisze więc mnóstwo artykułów, w których opowiada się za utworzeniem państwa palestyńskiego. Po 1967 roku, po wojnie sześciodniowej, popierał ideę pokoju na Bliskim Wschodzie przez stworzenie państwa palestyńskiego.
Vidal-Naquet opowiadał sie za pokojem, czego dowodzi apel z lipca 2003 roku, w którym wraz z innym osobistościami żydowskimi opowiedział się za stworzeniem państwa palestyńskiego.
Pierre Vidal-Naquet zmarł w sobotę 29 lipca 2006 roku w wieku 76 lat w szpitalu w Nicei wskutek wylewu krwi do mózgu. Do ostatniego tchnienia prowadził swą niezmordowaną walkę historyka.
Nehemiasz
Temat: Coraz lepsze statystyki policji
Taak? No to obyś nie miał nadal miał za to szczęście.
Express Ilustrowany Pobili tenora przed Teatrem Wielkim 08.04.2009 Dariusz Stachura to jeden z najpopularniejszych polskich artystów operowych.
Dariusz Stachura, sława łódzkiej opery, został skatowany przez bandytów, gdy po próbie do spektaklu "Traviata" wyszedł z Teatru Wielkiego. Śpiewak z ranami głowy trafił do szpitala.
Do tego bulwersującego zdarzenia doszło w piątek około godz. 17. Jednak dopiero teraz rodzina artysty zdecydowała się ujawnić ten fakt opinii publicznej. Mistrz po próbie wyszedł z teatru drzwiami od ul. Jaracza w towarzystwie kolegi. Jego nowy srebrny nissan tiida był zaparkowany przed teatrem na chodniku przy ul. Sterlinga.
- Mąż zobaczył, że wycieraczki w aucie są podniesione, a trzej wysocy mężczyźni w dresach - jeden w kapturze na głowie - załatwiają przy samochodzie potrzeby fizjologiczne. Zwrócił im uwagę, a oni obrzucili go wyzwiskami - opowiada Marlena Stachura, żona artysty.
Śpiewak poprosił kolegę, aby ten wrócił do teatru i wezwał policję. Nie spodziewał się, że chuligani go zaatakują. Ci, gdy tylko zobaczyli, że Dariusz Stachura jest sam, ruszyli na niego, zasypując go gradem ciosów. Jeden z napastników zdzielił czymś - prawdopodobnie metalową rurką - tenora w głowę. Artysta zachwiał się i upadł na chodnik, tracąc przytomność.
- Znalazł go kolega, który wyszedł z teatru. Zobaczył wtedy, że bandyci, którzy pobili męża, oddalają się w kierunku ul. Narutowicza. Gdy przyjechała policja, nie było już po nich śladu - kontynuuje małżonka tenora.
Funkcjonariusze wezwali pogotowie i Dariusz Stachura został odwieziony na oddział neurochirurgiczny szpitala im. Barlickiego. Badanie tomografem wykazało, że przeszedł wylew krwi do mózgu. Lekarze twierdzą, że krwiak jest nieduży i powinien się wchłonąć. Tenor ma też rozbitą wargę - założono mu (od środka) sześć szwów. Na razie nie wolno mu śpiewać. Leczenie potrwa prawdopodobnie jeszcze miesiąc.
- Gdy Darek wróci do domu, złożymy na policji zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. To skandal, żeby przed Teatrem Wielkim, do którego przyjeżdżają ludzie z całej Europy, dochodziło do takich scen - mówi zbulwersowana Marlena Stachura.
Temat: Starosc nie radosc, jak z opieka dla starszych
Opieka dla starszych W Szwecji nie ma problemu ze starszymi ludzmi. Przede wszystkim sa w swietnej kondycji dlugo po osiemdziesiatce, szczegolnie kobiety. Wynika to z tego ze dbaja o swoja kondycje poprzez ruch i wlasciwe odzywianie (swiadomosc co jest zdrowe a co nie jest bardzo wysoka).
A zdrowie mieli zawsze dobre, bo w Szwecji nie je sie tlusto, nie objada sie, poza tym jezdzi sie bardzo duzo rowerami tak jak w Holandii.
Dbaja tez o cwiczenie umyslu grajac w bridga, spiewajac razem z trubadurem lub chodzac tanczyc na specjalne wieczorki dla emerytow.
Kiedy juz tego nie moga, to zostaja w swoich mieszkaniach, korzystajac z pomocy opiekunek przychodzacych do nich w zaleznosci od indywidualnej potrzeby. Jest tez zorganizowany raz w tygodniu dowoz gotowych obiadow, ktore sami odgrzewaja w mikrofalowce.
Czasem dla towarzystwa wychodze na spacer z pania 93 lata, po wylewie krwi do mozgu. Jedyna pomoc ktora ta Szwedka otrzymuje, to pilnowanie jej przy prysznicu zeby nie upadla i uderzyla sie, a takze sprzatanie mieszkania co drugi tydzien. Jedzenie dowozi jej specjalna firma.
Ludzie z demencja ale poza tym zdrowi, mieszkaja w swoich mieszkaniach, a co rano zabiera ich sie na 8 godzin do wspolnego lokalu, gdzie maja roznorakie zajecia, rowniez spiew i taniec, aby opoznic postepujaca demencje.
No i na koniec ci naprawde chorzy, ktorzy juz niewiele rozumieja, sa w specjalnym szpitalu dla starcow i pod opieka personalu medycznego dozywaja ostatnich swych dni.
Moi rodzice w Polsce zalatwili sobie prywatna opiekunke kiedy byli jeszcze przy dobrym zdrowiu. Przychodzila do nich kilka razy w tygodniu przez 10 lat. Ojciec zmarl majac 81 lat, mama zmarla majac 83 lata.
Temat: F1. Narodowość nieważna dla Mercedesa. Jednak K...
czytaj, kopiuj. wpisuj gdzie się da
Morderca bohatera pułkownika Ryszarda Kuklinskiego!
Płk. Ryszard Kuklińskiego zmarł 11 lutego 2004 r. Jego śmierć, podobnie jak życie nie mogła nie być dramatyczna. Tak opisuje ją przyjaciel płk Ryszarda Kuklińskiego, ostatni więzień polityczny PRL, dr Józef Szaniawski: Mało kto wie, jak umarł Pułkownik. Otóż, wziął do ręki Gazetę Wyborczą i przeczytał artykuł. Był to kolejny paszkwil na Pułkownika. Korespondent Wyborczej w USA, Bartosz Węglarczyk, zamieścił bowiem recenzję z najnowszej książki Benjamina Weisera, poświęconej Pułkownikowi, a którą to książkę Weiser pisał od niepamiętnych już czasów.
Recenzja została tak skonstruowana i zmanipulowana, iż wynikało z niej, że Kukliński potwierdza motywy wprowadzenia stanu wojennego, o których mówi generał Jaruzelski.
Było to wierutne kłamstwo, bo nic takiego w tej książce nie pada. W czwartek, 5 lutego, pułkownik pisał kolejną wersję odpowiedzi, gdyż nie godził się z oszczerstwami Wyborczej.
Wiem o tym, gdyż dzwonił do mnie w tej sprawie wielokrotnie. Dało się odczuć, że był bardzo zdenerwowany. W następstwie tego dostał wylewu krwi do mózgu.
W śpiączce, po sześciu dniach, umarł.
Bartosz Węglarczyk komunistyczna szuja pozbawiona jakich kolwiek morałów, pseudo korespondent polskiego USbeckiego brukowca Gazjety Wybjorczej, szkolony na placówce w Moskwie skoorwysyn, specjalista od propagandy politycznej.
Tego debila nie da się ani czytać ani zrozumiec jego motywacji!
Tak samo jak nie można zrozumieć innych idiotów piszacych dla gazjety Wybjorczej.
Widać ze UBecja i stara komuna z ich wodzem Adamem Michnikiem, obrońcą UBecji i Stefana Michnika, nadal razem kuleje w tym Ciemnogrodzie, a naiwni głupcy odżywiają się kłamstawmi tego komunistycznego brukowca!Były korespondent szmatławca w Moskwie, Brukseli a potem w Washingtonie Teraz ta menta jest szefem działu w Gazjecie Wybjorczej, również komentator wydarzeń krajowych i międzynarodowych w: TOK FM, Polsacie, TVN24, TVN, TVP i TV Puls.
[u]Pseudo dziennikarz /u]]Polskiego Radia Programu I i Programu III Polskiego Radia.
Bartosz Węglarczyk potrzebuje pomocy aby go teraz za te idiotyczne komentarze wysłać prosto na ten chamski komunistyczny pysk prosto na bruk.
girzynski.salon24.pl/98754,pulkownik-ryszard-kuklinski-konrad-wallenrod-xx-wieku
Temat: Czytałam kiedyś książkę....
Wiedze ze z czasem zrobi nam sie kacik bibliofila :) Z madrych ksiazek o zyciu bardzo polecam "Skafander i motyl" Jean-Dominique'a Bauby. Cudowna, wzruszajaca, bardzo piekna ksiazka. Cytuje recenzje za Tygodnikiem Powszechnym:
To rodzaj pamiętnika nie znającej niewoli duszy uwięzionej w rozpaczliwym zamknięciu nieruchomego i niemego ciała. Ta książka mówi o szoku uświadomienia sobie przez autora definitywności stanu skrajnego kalectwa, opowiada o rozpaczy, o tym, że „dla pozostania po stronie żywych” autor „utrzymuje w sobie pewną dozę złości i obrzydzenia, ani za dużą, ani za małą”. Jednocześnie jest to pochwała podróży, pochwała uczuć, wzruszeń estetycznych, a także listów czy obrazów, ale przede wszystkim pochwała pamięci i wyobraźni, pozwalającej wędrować we wspomnieniach i projektować wydarzenia bez ruszania się z miejsca. Autor, naczelny redaktor „Elle” – Jean-Dominique Bauby – na skutek wylewu krwi do mózgu doznał prawie całkowitego paraliżu. Pozostał mu wyłącznie ruch jednej powieki i ułamek ruchu głową. Mimo gigantycznych trudności, za pomocą zgody lub niezgody na wskazywaną literę podyktował książkę. Za tego rodzaju wyczynami zawsze kryje się także dzieło osoby wspomagającej, zazwyczaj jakiejś kobiety, i Bauby w książce nie zapomniał o niej. Stereotyp podpowiada, iż człowiek rażony tak wielkim nieszczęściem powinien przemawiać „tragedią przeznaczenia” i pozostawać na jakichś nieznanych antypodach życia. A tymczasem nie. Wręcz przeciwnie. Z tej, świetnie napisanej, opowieści dowiadujemy się dużo o błahych i mniej błahych myślach przepływających autorowi przez głowę, dużo o codzienności, a także nieco o przypadku i losie, o ciele, o świadomości. Pojawiają się uciążliwości drobiazgów niezauważalne dla zdrowych, a w chorobie nabierające niezmiernej ważności, ale one bynajmniej nie przesłaniają autorowi świata. Lekkość sposobu opowiadania, ciekawość życia wciągają czytelnika, poznajemy dobre i złe strefy przeżyć autora. Formę nadaje im dystans i poczucie humoru. Książka Bauby’ego jest jak najdalsza od tego, czego być może niektórzy by się spodziewali: odkrywania tajemnicy straszliwej, sensacyjnej ciekawostki. Wśród tej przerażającej przygody uwięzienia w ciele nagle – wraz z autorem – orientujemy się, że „ja”, osobowość, rzeczywistość życia to coś pozacielesnego, że jej ciągłością jest pamięć i wyobraźnia. Sciskam was mocno Anka
Temat: ME siatkarek. Jerzy Matlak: Sukces rodził się w...
ME siatkarek. Jerzy Matlak: Sukces rodził się w... Od pewnego czasu zawsze, czy to męska, czy żeńska reprezentacja na zakończenie udanego turnieju ubiera się w jakieś koszulki dla kogoś z dedykacją. Wielce to chwalebne gesty, ale mam wrażenie, że gdyby nie musiały (musieli) dla nikogo grać, to występ byłby gorszy. A może się mylę? Szkoda tylko, że w wywiadach zarówno siatkarki jak i trenerzy ciągle wypominają, że grały dla pana Matlaka i jego żony, oraz by udowodnić, że ci wszyscy, którzy ich krytykowali nie mieli racji. Jakby na przekór osiągnęły sukces, by pozamykać usta krytykom. Mówiąc szczerze niezbyt mi się to podoba. Sportowcy powinni grać dla siebie, dla kibiców i dla samego sukcesu. Ciągłe wypominanie, że ktoś tam źle o nich mówił zaczyna być niesmaczne. Uzasadniona krytyka zawsze ma sens.
Jeśli chodzi o trenera Matlaka, to nie wiadomo, czy będzie nadal trenerem naszej reprezentacji. Jego nieliczne wypowiedzi po tym turnieju sugerują, że może być różnie. Jego żona, pani Joanna miała rozległy wylew krwi do mózgu. To nieprawdopodobnie ciężka choroba, z reguły kończy się śmiercią, choć zdarzają się wyjątki, że ludzie z tego wychodzą. Podobno stan zdrowia pani Joanny poprawia się, ale nie sądzę, by nawet jak z tego wyjdzie, mogła normalnie funkcjonować. Prawdopodobnie będzie wymagała stałej opieki, a pan Jerzy jakby zdawał sobie z tego sprawę. Jeśli tak będzie, to będzie musiał zrezygnować, tak zasugerował w jednym z wywiadów. Nic nie jest przesądzone, życzymy żonie pana Matlaka całkowitego powrotu do zdrowia, ale musimy zdać sobie sprawę, jaka choroba ją dopadła...
Temat: >dieta zdrowa dla serca - najnowsze opinie
>dieta zdrowa dla serca - najnowsze opinie najnowsza opiania American Heart Association ( zawodowego stowarzyszenia kardiologów USA) July 20, 2004 High-Protein Diets
AHA Recommendation The American Heart Association doesn't recommend high-protein diets for weight loss. Some of these diets restrict healthful foods that provide essential nutrients and don't provide the variety of foods needed to adequately meet nutritional needs. People who stay on these diets very long may not get enough vitamins and minerals and face other potential health risks. Many Americans follow popular diets, such as the Atkins, Zone, Protein Power, Sugar Busters and Stillman diets. Most of these diets aren't balanced in terms of the essential nutrients our bodies need. Some are high protein and emphasize foods like meat, eggs and cheese, which are rich in protein and saturated fat. Some restrict important carbohydrates such as cereals, grains, fruits, vegetables and low-fat dairy products. If followed for a long time, they can result in potential health problems. That's why the American Heart Association guidelines urge adults who are trying to lose weight and keep it off to eat no more than 30 percent of total daily calories from fat and less than 10 percent from saturated fat. On most high-protein diets, meeting these goals isn't possible. Some high-protein diets de-emphasize high-carbohydrate, high-fiber plant foods. These foods help lower cholesterol when eaten as part of a nutritionally balanced diet. Reducing consumption of these foods usually means other, higher-fat foods are eaten instead. This raises cholesterol levels even more and increases cardiovascular risk Most Americans already eat more protein than their bodies need. And eating too much protein can increase health risks. UWAGA UWAGA: High-protein animal foods are usually also high in saturated fat. Eating " Produkty o wysokiej zawartości białka zwykle zaiwrają też dużo tłuszczów large amounts of high-fat foods for a sustained period raises the risk of nasyconych. Spozywanie dużych ilości produktów wysokotłuszczowych przez długi okres coronary heart disease, podnosi ryzyko chorób serca. diabetes, stroke and several types of cancer. a także cukrzycy, wylewów krwi do mózgu i kilku odmian raka.
People who can't use excess protein effectively may be at higher risk of kidney and liver disorders, and osteoporosis.
Dlateo American Heart Association zaleca diete niskotłuszczowa z duża ilością złożonych węglowodanów ( produktów pełnoziarnistych) oraz warzyw i owoców, czyli dietę zgodną z amerykańska piramida zdrowia.
Temat: odżywianie wegetariańskie dla zdrowia
b***bak napisał:
> m*isiu tworzy swoej domorosle teorie > i nie uznaje faktów dawno zbadanaych , stwierdzonych przez fachowców > - tluszcz w diecie to najsilniejszy czynnik ryzyka zawału/ wylewu krwi do > mózgu przy rozwinietej miażdzycy
B***baczku, nie rozśmieszaj ludzi, domorosły "fachowcu" od diety. Przeczytaj sobie, co napisałeś, bo chyba masz jakieś problemy z pamięcią. Powinieneś chyba naprawdę iść do apteki po tę lecytynę: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=32800742&a=35780654 Napisałeś: "próbki krwi wykazywały bardzo wysoki poziom cholesterolu (chodzi o cholesterol z pożywienia - bezpośrednio po posiłku)" Tymczasem jest to wierutna bzdura. Nie mogło chodzić o cholesterol ze zjedzonego bezpośrednio wcześniej mięsa, jak twierdziłeś, ponieważ mięso zawiera zbyt mało cholesterolu, aby taki efekt wywołać. Jak zobaczyłeś, że teoryjkę diabli wzięli, zacząłeś kombinować z "grubą emulsją". Grubej emulsji, b***baczku, poszukaj u siebie między uszami. :-)
Co do reszty, to dziękuję, b***baczku, bo wreszcie napisałeś to, o co prosiłem. Przetłumaczę najistotniejsze fragmenty, żeby wszystko było jasne:
"Pięć rodzajów testowanych tłuszczów - olej rzepakowy, z oliwek, słonecznikowy, palmowy i masło - w podobny sposób podwyższało poziom trójglicerydów i tzw. VII czynnika krzepliwości krwi."
"Pożywienie bogate w tłuszcze zwierzęce bądź roślinne może prowadzić do zagęszczenia krwi i zablokowania naczyń włoskowatych"
Ponieważ najwyraźniej nie wiesz, jakie produkty są bogate w tłuszcze, skoro synonimem tłustego pożywienia jest dla ciebie mięso, donoszę, że się grubo mylisz. Polacy spożywają rocznie ok. 73kg mięsa. Dziennie daje to dokładnie 200g. W tej porcji znajduje się przeciętnie 27g tłuszczu, czyli zaledwie 13,5%. Dla porównania: orzeszki ziemne zawierają 50% tłuszczu, laskowe 60%. Jadasz orzechy, prawda, b***bak? Nie boisz się?
Temat: Skoki cisnienia krwi, bardzo dziwne-do Dokiego itp
Skoki cisnienia krwi, bardzo dziwne-do Dokiego itp Witam!
Napisze krotkia historie zdrowia mojego ojca i dziwnych objawow ktore sie dzis dzieja...
No wiec , osoba ta ma 54 lata , 1.5 roku temu przezyl wylew (dosc powazny lecz bez uszkodzen mozgu itd. czesciowy polowiczny paraliz ustepuje powoli itd.) - krwawienie podpajeczyniowkowe. Wylew spowodowany nigdy nie leczonym nadcisnieniem ogolnie (cisnienie w trakcie wylewu ok 220/130). Od ostatniego roku wszystko zdawalo sie ok , przeszedl szereg badan miedzy innymi serca i nie bylo zadnych nieprawidlowosci , czlowiek zdrow jak ryba po za tylko tym nadcisnieniem i upartoscia;) Za ostatnie pare miesiecy dzieja sie dziwne rzeczy, bierze regularnie leki , nie denerwuje sie , zdrowie dopisuje lecz raz na jakis czas zdaza sie skok cisnienia na dosc duzy poziom (bierze nacodzien 2x Enarenal i 2x pol Amlozeka 10mg). Objawia sie to tak ze leki nie dzialaja , cisnienie wzrasta w ciagu doslownie 15-20 min (wzrasta do ok 180/110 z normalnego cisnienia) , pacjent czuje lekki szumek w uszach i oglupienie z podwyzszonego cisnienia. Probowany byl w takiej sytulacji Captopril 12.5mg i nawet nitrogliceryna - jedno i drugie tez pod jezyk i praktycznie nie zbilo ani troche. Zdazylo sie tak pare razy i bez wzywania pogotowia sie nie obylo , przyjechali dali cos , tez nie obnizylo , zabrali na izbe przyjec , tam dali leki domiesniowe i dopiero po paru godzinach cisnienie bylo normalne , lecz przez nastepne 3 dni dziwnie sie oscylowalo nawet po podwyzszeniu dawek lekow codziennych. Dzieje sie to ostatnio dosc czesto i staje to sie niebezpieczne i grozi ponownym wylewem albo cos:( Dzis np. wystapila podobna sytulacja , zero nerwow i czegokolwiek , nagle polecialo cisnienie w gore , jedyne co pomoglo to przepisany na takie sytulacje jakis beta-blocker Metocard 50mg i to rzeczywiscie obnizylo cisnienie...
No i teraz nie wiem co jest grane , lekarze olewaja jak to lekarze u nas, nie wiedza czemu , kaza brac betablocker w razie czego ale to przeciez jest niebezpieczne , jak by sie to stalo w trakcie snu czy cos...
Moze ktos mial taka sytulacje , moze Doki albo Artur cos podpowiedza lub inna ekipa specow:) Bardzo bylbym wdzieczny , sam troche siedze w tym i juz nie wiem co i jak tu pomoze , badania krwi sa ok , czemu tego nie bylo jeszcze rok temu po wylewie a teraz jest...
Jakies pomysly ?
Dzieki wielkie kazdemu co cos napisze, pozdrawiam serdecznie!
Tyryl
Temat: Skoki cisnienia krwi, bardzo dziwne-do Dokiego itp
Do Dokiego - jest gorzej... Heja!
Dzieki za wypowiedzi. Sprawa troche pogorszyla sie , 2 dni temu znow tak jak pisalem byly te skoki , do tego nerwy itp. no i pogotowie jak przyjechalo stwierdzilo ze warto wziac do szpitala bo oprocz wysokiego cisnienia dziwna rzecz byla ze jedna z powiek zaczela puchnac. Ojciec w szpitalu jest od 2 dni , nic powaznego sie niedzieje ale caly czas roznie z tym cisnieniem jest, rano jak sie obudzi jest dobrze , ale jak wystarczy ze doslownie ruszy noga to juz cos sie dzieje , ogolne zaszumienie w uszach i oczach (mowi ze sie czuje tak jak by sobie chlapna na dziendobry kielonka wodki;) )i tak sie to trzyma. Lekarze jak to lekarze , niby zrobili krew i mocz jeszcze raz , twierdza ze nerki sa ok , no nie wiem jak tarczyca bo cos tam gadali ze chca to sprawdzic...
Ja wogle mam inne podejrzenie. 1.5 roku temu gdy po wylewie byla robiona angiografia to stwierdzono cos co bylo w tetnicy szyjnej zaraz kolo ucha gdzies tutaj , jakas narosl czy cos i tutaj jest moje pytanie - czy to moze powodowac zmniejszenie swiatla tetnicy za razem mozg podnosi cisnienie by nie bylo niedotlenienia i tak to cisnienie sobie idzie w gore???... mnie sie wydaje ze to bardzo mozliwe ze np. cos tam jest i blokuje czesc krwi , albo wogle cos jest na tetnicy do mozgu. Aby to stwierdzic to chyba trzeba zrobic angio-CT przynajmniej czy sa inne sposoby aby sprawdzic droznosc tetnic? Lekarze sie widze nie pala do tego , mowia ze jest w szpitalu i jak cos bedzie powaznego to jest na miejscu , ale w tym przypadku to by bylo grozne bo jak sie przymknie bardziej tetnica to bedzie udar niedokrwienny...
Doki? Artur? moze ktos jeszcze - jakie macie pomysly co do tego?
Dzieki z gory i pozdrawiam
Temat: Wielki Świat Małych Odkrywców TVP1
cd... glikokortykosteroidów) wpływa na rozwój serca dzieci, a także układu nerwowego.
Należy jednak pamiętać, że wcześniaki to dzieci z grupy ryzyka nieprawidłowego rozwoju, spowodowanego przedwczesnym porodem. Naturalne procesy dojrzewania zostają przerwane, a dziecko nagle znajduje się w obcym i niesprzyjającym środowisku. Z ciepłego i bezpiecznego brzucha mamy dziecko jest wystawione na wpływ ostrego światła, nieznanych i bardzo niepokojących dźwięków oraz zabiegi medyczne.
Często płuca małego wcześniaka są niezdolne do samodzielnej pracy i jego oddech wymaga wspomagania (np. mechanicznej wentylacji). Jest to bardzo istotne, ponieważ nieprawidłowa wentylacja płuc może doprowadzić do upośledzenia wymiany gazowej, a w konsekwencji do zwiększonego przepływu krwi przez mózg noworodka (grozi to wylewami krwi do mózgu).
Możemy rozróżnić kilka stopni tych wylewów (od I do IV - najsłabsze są krwawienia I i II stopnia, zwykle mają łagodny charakter, a rokowania dotyczące rozwoju dziecka są pomyślne).
Te najmniejsze z najmniejszych dzieci są szczególnie narażone na różnego rodzaju komplikacje. Zwykle rodzice wcześniaków borykają się z następującymi problemami: • z objawami uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego • z kłopotami ze wzrokiem • z kłopotami ze słuchem • z problemami emocjonalnymi (np. nadpobudliwość)
Jednak bardzo ważne jest, aby pamiętać, że wcześniactwo to nie wyrok, co zdają się sugerować czasami niektórzy lekarze i specjaliści (np. mówiąc rodzicom, że to bomba z opóźnionym zapłonem). Oczywiście, nie wolno zapominać o RYZYKU jakie niesie ze sobą wcześniactwo, konieczne jest stałe monitorowanie stanu zdrowia, korzystanie ze sztabu specjalistów (od pediatry, neurologa przez logopedę czy psychologa), pamiętanie o odpowiedniej stymulacji (ale wcale nie zawsze konieczna jest np. rehabilitacja!). Nie można się jednak zgodzić ze stwierdzeniem, że WSZYSTKIE wcześniaki będą w przyszłości płacić cenę za pośpiech z jakim postanowiły zawitać na świecie. Dzięki coraz to lepszym procedurom szpitalnym, opiece zdrowotnej, a przede wszystkim świadomości zagrożeń na jakie są narażone nawet te urodzone w 25 tyg. ciąży, z wagą poniżej kilograma mają szansę na NORMALNY i PRAWIDŁOWY rozwój.
Misiu - rozbieraj się!
W co ubrać czterdziestocentymetrowe niemowlę? Czasem trzeba ściągać ciuchy z zabawek...
Czy trzeba rozbierać lalki, żeby mieć w co ubrać swoje maluteńkie dziecko? Cóż, jest to jakieś wyjście... W ostatnich miesiącach sytuacja z ubrankami dla wcześniaków troszeczkę się poprawiła.
Przedwcześnie urodzeni Odkrywcy zwykle trafiają do domów, gdy ich waga przekroczy dwa kilogramy. Mają wtedy np. 42-44 centymetry i toną nawet w najmniejszych dostępnych w sklepach śpioszkach. Rodzice tych maleństw mają swoje sposoby na mikroskopijne ciuszki.
Najprostszym sposobem jest kupienie ubranek w dostępnym wymiarze, a następnie skracanie rękawów i nogawek (np. poprzez wiązanie supełków). Można również zaprząc do drutów babcię, która dla swojego wnuczątka z chęcią zrobi każdy możliwy do zrobienia na drutach ciuszek. Można też pozbawiać ubrań lalki imitujące niemowlęta - wydaje się to przesadą, a jednak czasem bardzo Mały Odkrywca może się zmieścić w kubraczki zabawek.
Ale to nie wszystko! Niech żyje wolny rynek! Niektórzy sprzedawcy zauważyli duże zapotrzebowanie na malutkie ubranka i zaczęli sprowadzać do Polski także takie ciuszki. Oczywiście - trzeba mieć na to pieniądze, szczególnie że w wypadku tego asortymentu mniejsze zupełnie nie oznacza tańsze. Dlatego też czasem warto przekopać szmateksy albo poszperać w... internecie. Internetowe aukcje używanych ciuszków dla wcześniaków uratowały już niejedną potrzebującą matkę!
Strona 2 z 3 • Znaleziono 180 postów • 1, 2, 3
|
|
|
|
|